Przybyłeś w ciszy.
Rozpocząłeś wszystko,
postawiłeś klucz
na pięciolinii mego ciała...
Błądziłeś palcami,
wydobyłeś dźwięk,
stawiałeś nuty...
Na szyi,
piersi
i biodrach.
Zagrałam Ci symfonię...
pełną bólu, nadziei i rozkoszy.
Cisza.
Symfonia...
Znów Cisza
na metrum trzy czwarte.
Mój oddech.
Twój oddech.
Pot spłynął po powiece.
Raz.
Dwa.
Trzy.
Refren...
Chóry ucichły.
Odszedłeś.
Zosatwiłeś po sobie ciszę.
Półnutę,
pauzę,
niekończący się akt














Comments
Muzycznieromantyczny... i faktycznie specyficzny. Ale podoba mi sie.
Miewasz fantazje erotyczne? (to bylo zlosliwe, wiem... :b)
--
Remeber use Reply option so I can know what did you reply to my reply to your probably great or maybe even astonishing or not-so-really-great-but-not-so-really-bad-either works!
Taki komentarz jak twój jest jak najbardziej na miejscu
Ciekawa jestem czy naprawde się podoba czy tak mi piszesz żeby bidnego dziecka nie skrzywdzić
Nie było złosliwe ... a więc : ze sobą w roli głównej nie miewam , natomiast na potrzeby książki którą właśnie piszę musiałam mieć poniekąd, a przynajmniej do pewnego stopnia. Książka erotykiem nie jest , tylko podchodzi pod fantastykę, ale pewna scena erotyczna musiała mieć miejsce. Tak więc siła wyższa.
Ale kurcze całkiem fajnie to wyszło xD
A wiersz...niebrzydki*chciał coś dodac ale uznał że to nie lza^^*smutny troszke...ale spoko
Smutny? No fakt ... cóż taki miałam wtedy humor, i do dzisiaj go mam, i będe mieć jeszcze jakiś czas.
Pisz więcej czegoś takiego. Bardzo mi się podoba
Na zachęte fav
--
lookin' for inspiration~
Nie zamykaj się w sobie bo będę musiała znów wywarzać drzwi glanem
Cóż a czy pisać będe to nie wiem... jak na razie pracuje nad książką :3
Previous Page12345Next Page